Mrągowo: ul Królewiecka 45A/2, 11-700 Mrągowo Telefon: +48 89 741 71 80 E-mail: biuro@mazurtravel.pl

Kętrzyn: ul. Powstańców Warszawy 9, 11-400 Kętrzyn Telefon: +48 89 752 39 13 E-mail: biuro.ketrzyn@mazurtravel.pl

BUŁGARIA - POWIEW ORIENTU
19.06. – 26.06.2018 r.
STEFAN ZANIUK


Pierwszy dzień
W domu trwały ostatnie do wyjazdu przygotowania
Gdy nadszedł dzień do bułgarskiego zwiedzania
Zaczęło się od zbiórki , gdzie był PKS stary
I stąd do Szyman zabrały nas dwa autokary
Zlokalizowane lotnisko wśród cudownej natury
Jako port lotniczy Olsztyn - Mazury
Swym urokiem i wdziękiem przyciąga każdego
A miłą atmosferą ujmie najbardziej wybrednego
Z zachowaniem należytej kultury
Zostały odprawione lotniskowe procedury
Na płycie czekał już nasz ptak stalowy
Do Burgas , w swój dziewiczy rejs gotowy
Choć lot miał trochę zmienioną trasę
To Small Planet zakołował nad Burgasem
Gdzie wraz z Albeną , przywitał upalnym skwarem
I za chwilę podążaliśmy czarnomorskim bulwarem
Od tej pory na naszej scenie
Oddaliśmy się uroczej przewodniczce Albenie
Gdy przejeżdżaliśmy przez cudowne Pomorie
Ona nam przybliżała trudną bułgarską historię
Pierwsza na tej ziemi degustacja
To była w Macon Residence obiadokolacja
Uraczyli nas jadłem i czereśniami obficie
Że chyba każdy się najadł należycie
Otrzymaliśmy przydział w swoim segmencie
I nocleg w pięknym apartamencie
Choć noc była piękna bez żadnej chmury
To należało odwiedzić kantor przy markecie Merkury

Drugi dzień
Z samego rana muzyka przy Moulin Rose , nie tylko nas powitała
I w ten sposób Sweti Włas , grupę pożegnała
A od tamtej chwili , liderki tak ustaliły
Że wycieczkę na dwie grupy podzieliły
W każdym podstawionym autokarze
Były po dwie prowadzące w parze
W pierwszym Albena siedziała przy Sabinie
Natomiast Dorota i Alicja w drugiej kabinie- 2 -
Bajeczną Riwierą Morza Czarnego
Dotarliśmy do miejsca niezwykłego
Pomorie , ze swoją historią od Starożytności
Zawsze mile przyjmuje swoich gości
Najlepiej przebywać jest tam latem
Gdzie ze swym korzystnym mikroklimatem
Szlam błotny posiadający właściwości lecznicze
Niejednej osobie przedłużył życie
Od niepamiętnych czasów pochodzą wzmianki
Jaką funkcję pełniły tutejsze solanki
Zaś Muzeum Soli pokazało jak pracowali warzelnicy
Bo sól niczym ,, złoto” , pochodziła tylko z tej okolicy
Na pewno upał nie wszystkim dobrze służył
Ale nastepny etap naszej podróży
Prowadził do miejscowego opactwa męskiego
Którego strzeże postać Świetego Jerzego
W tym miejscu , za panowania osmańskiego
Można było spotkać turka bardzo chorego
Cudowna woda go uzdrowiła
A z wdzięczności cała rodzina swą wiarę zmieniła
Choć problemy stawiało mu jego państwo
To postawił kapliczkę i przyjął chrześcijaństwo
I tak od średniowiecza klasztor bierze swój początek
Wprowadzając swój rytuał i porządek
Kolekcja ikon w cerkwi to istne bogactwa
W tym miejscu tego opactwa
A Świety Georgij dalej źródełko emanuje
I żadnemu turyście łask bożych nie żałuje
Po tym zwiedzaniu , w głąb kraju wyruszamy
Do pokonania prawie dwieście kilometrów mamy
Autokary świetnie wysoką tepmerature redukują
I w bułgarski krajobraz się komponują
Po drodze mijamy złociste kwiaty słoneczników
Których plantacje siegaja chyba zenitu
Ta urocza roslina ze słońcem jest w parze
Która dla gospodarki daje olej , w ogromnym wymiarze
W którymś momencie już wyjazd się dłużył
Więc wskazana była przerwa w tej podróży
Ale po konsumpcji zimnej ,, zagorki ”
Powróciły nam przytłumione chumorki
Po tak obfitym zimnym łyku
Za chwilę znaleźlismy się w Kazanłyku
Przed nami na skraju tego miasta
W kopcu ziemnym grobowiec wyrasta- 3 -
Przez dwa tysiąclecia wódz tracki leżał tu spokojny
Aż w końcu odkryto Go pod koniec ostatniej wojny
Gdy po kilkudziesięciu latach sytuacja się zmieniła
Tylko wierna replika grobowca , turystom służyła
Trochę rozbiegliśmy się po mieście
Gdy po krótkim czasie wyruszyliśmy nareszcie
Już po godzinie Stara Zagora nam się kłaniała
I pod skrzydła Hotelu City nas przygarniała
Hotel stary ale piękny i zadbany
Po wyczerpującym dniu przez każdego uwielbiany
Ze śliczną restauracją na dole
W której wisiały ogromne kryształowe żyrandole

Trzeci dzień
W tym dniu przed nami , ilość wrażeń niesłychana
I nasz wyjazd rozpoczął się już z samego rana
Gdyż pachnący zakątek tego kraju
Przyciaga wszystkich w utartym zwyczaju
Dolina Róż , to bajeczny świat
Gdzie od wieków rośnie cudowny kwiat
Te rośliny to miejsce upodobały
Bo między górami jest klimat wspaniały
Ta dolina skrywa nie tylko plantacje
Ale również skomplikowane destylacje
Z których powstają cudowne olejki eteryczne
Oraz inne produkty kosmetyczne
Dostępu do kompleksu całego
Broni krółowa z granitu kamiennego
Damascena , z urokami przepięknej scenerii
Daje produkty dla całej perfumerii
Chyba nie było nikogo z tej grupy
Kto by się nie skusił na pachnące zakupy
Choć te produkty były bardzo drogie
Ale poprawiają humor i ludzką urodę
Ze Skobeleva w kierunku południowym pomykamy
I po drodze krajobraz podziwiamy
Stare , bardzo małe domki murowane
Które są parkanami odgradzane
Na głębokiej prowincji struktury w opłakanym stanie
Chyba czekają na swe zmiłowanie
Bo nie w każdym kraju zmiany ustrojowe
Od razu wprowadziły standardy nowe- 4 -
Po krótkim czasie do Płowdiw docieramy
Który dla nas jest mało znany
A miasto już od sześciu tysięcy lat istnieje
I za sobą ma niespotykane dzieje
Trakowie , Macedończycy i Rzymianie
Przejmowali to miasto w swe władanie
A przez pięćset lat całe ziemie bałkańskie
Były zniewolone prze Imperium Osmańskie
Duch historii każdego tu zachwyca
A jego treść zna tylko płynąca Marica
Która nigdy nie sfałszuje
I potomnym prawdziwe fakty przekazuje
Niebywała jest ta historia cała
Która po trosze w nas została
A zderzenie z jej naturą
Nie miało wpływu z panującą temperaturą
Jednak Park Centralny ze swym cieniem
Był dla nas prawdziwym wybawieniem
A główny deptak Kniazia Aleksandra Pierwszego
Zaprowadził nas do Stadionu Antycznego
Obecne fragmenty wykopaliska w części funkcjonują
Natomiast plany miasta przewidują
Po odtworzeniu , przykrycie taflą przeroczystą już w całości
Po której będzie chodzić mnóstwo gości
Gdy już Plac Dżumaja się przekroczy
Meczet Piątkowy rzuca się nam w oczy
Choć to już relikt historycznej przeszłości
Który przez tak długi czas tutaj gościł
Wszędobylska zabytkowa architektura
Najbardziej odczuwalna jest w rzymskich murach
A z amfiteatru antycznego
Mieszkańcy korzystają do dnia dzisiejszego
Choć upał był nie do zniesienia
To cerkiew użyczyła nam trochę zbawczego cienia
Gdzie reguły i zasady były zachowane
Bo kobietom specjalnym materiałem ramiona przykrywane
Nasza trasa miała jeszcze kilometrów parę
I po drodze zwiedziliśmy miasto stare
A tam istny labirynt brukowanych uliczek
I urokliwych oraz okazałych kupieckich kamieniczek
Niczym kawałek swoistej bramy
Ze Wzgórza Nebet Tepe był widok wspaniałej panoramy
W oddali pomnik Aloszy monumentalny
Przez mieszkańców raczej przyswajalny- 5 -
Na głównym deptaku dla ochłody
Większośc z nas zjadła przepyszne lody
I tak wróciliśmy w miejsce umówione
Gdzie czekały na nas autokary podstawione
Hotel Kendros pierwszą grupę już powitał
Ze swą strukturą niesamowitą
Bo ogromne apartamenty nam przydzielone
Stworzyły wręcz warunki wymarzone
To nie koniec w tym dniu tych atrakcji
Gdyż Bułgarzy zaprosli nas do uroczystej kolacji
Każdy stolik barwami narodowymi przystrojony
Z dobrym jadłem i mile ubawiony
Od bułgarskiej bałkanicy , zespół się lansuje
Z których duma narodowa emanuje
Inne tańce i przyśpiewki
Zmusiły nas do tanecznej rozgrzewki
Wnet te tańce zakresliły ogromne koło
A wszystkim było miło i wesoło
Na sam koniec kankan nam zagościł
I to był finał przyjacielskiej znajomości
Choć to był dzień męczący lecz wspaniały
To z występów każdy wrócił zdrów i cały
Oczekiwany odpoczynek może nie wszystkim służył
Bo wielu z nas jeszcze ten dzień sobie przedłużył

Czwarty dzień
Jak kierujemy się na południe tego kraju
To w utartym już repertuarze i zwyczaju
Są malownicze Rodopy , które każdego urzekają
I tłumy turystów do siebie przyciagają
Nie tylko przyroda i ukształtowane tereny
Ale także miejsca chrześcijańskiej areny
Gdzie przez lata klasztory opór stawiały
I do dnia dzisiejszego ich enklawy przetrwały
Monastyr Baczkowski przez tysiąc lat
Utożsamiał bułgarski świat
Życie zakonne na dobre zapuściło tu swe korzenie
I klasztor przez lata spłełniał narodowe marzenie
Po godzinie jazdy , stanęliśmy u wrót jego bramy
I zwiedziliśmy ten świat niesłychany
A ikona Św. Bogurodzicy słynąca cudami
Obdarowała chętnych swymi łaskami- 6 -
W drodze powrotnej z monastyru do autokaru
Można było wstąpić do przepięknego baru
Gdzie z ogromnym impetem wodospad spada
A przy schładzanym powietrzu przyjemnie się zasiada
Następny etap to droga serpentynowa
Zaprowadziła nas do Twierdzy Asenowa
Pozostałości tej średniowieczej twierdzy obronnej
Były własnością braci zakonnej
Pozostałości po tej ruinie
W pamięci Bułgarów chyba nigdy nie zaginie
Ufortyfikowana cerkiew , niczym relikt przeszłości
Mnóstwo turystów na co dzień gości
Przecudne z tej byłej warowni widoki
Nie przesłaniały w tym dniu żadne obłoki
A ich pejzaż tak mocno zróżnicowany
W naszych pamięciach będzie zachowany
Po tej dawce wrażeń , obraliśmy kierunek Morza Czarnego
Skąd nasza kawalkada podąża z kierunku zachodniego
Dopiero w Burgas skręcliśmy na północną stronę
Do Słonecznego Brzegu , gdzie czekały na nas dni szalone
Grand Hotel Oasis , pod skrzydełka bierze
I jeszcze w tym dniu serwuje nam wieczerzę
Może pogoda trochę się komplikuje
Ale werwa i humor każdemu dopisuje

Następne dni w Słonecznym Brzegu
Na tej Riwierze , nasz hotel , jeden z czterech tysiecy
Miał dla nas rezerwację od kilku miesięcy
Bazuje na dostępie do wielkiej wody
Zapewniając turystom wszelkie wygody
Może to nie jest obiekt najnowszej generacji
Ale zapewnia mnóstwo atrakcji
Na dziedzińcu , basen ze źródlaną wodą
I barek , gdzie spragnieni schłodzić się mogą
Przy konsupcji trunków w pozycji wygodnej
Są nawet taborety w tafli wodnej
Pod parasolem inne siedziska
Które czasami były oblegane jak dobre stanowiska- 7 -
Trzy windy na tym obiekcie
Przemieszczały ludzi bardzo skutecznie
Jedna oszklona o charakterze widokowym
A te w środku , z sygnałem przeciążeniowym
Z tarasu dziewiątego piętra przepiękne widoki
Cały krajobraz z udziałem roświetlonej zatoki
Góry i morze to widok najbardziej uroczy
Do podziwiania z nastaniem nocy
Reastauracja „ Balgara ” , cztery posiłki nam serwuje
I każdemu coś dobrego zafunduje
A konsumpcja tuż przy basenie
Z dodatkiem wina , umila nam jedzenie
Muzyka do tańca codziennie przygrywa
I zawsze kogoś w te pląsy porywa
Taka gimmnastyka to rzecz wspaniała
Nie tylko dla duszy ale i dla całego ciała
Na tej bazie grupa funkcjonuje
I wszelkie otaczajace nas dobra konsumuje
Przeogromny wybór do łatwych nie należy
A każdy chce na swój sposób ten pobyt przeżyć
Beztroskie kąpiele słoneczne i morskie
Przypominają sielankę i życie boskie
Woda w Morzu Czarnym jest czysta i wspaniała
A w szczególności jak fala atakowała
Chyba nie będzie żadną przesadą
Że spacer główną promenadą
Wyzwala pragnienia podsycane adrenaliną
Która jest handlową podwaliną
Kurort tętni przez cała noc
Wydobywając z siebie niebiańską moc
To życie , ma impuls niesłychany
Gdzie zewsząd biją w tarabany
W niedzielę , na dzień św. Jana
Gratka mundialowa niesłychana
W strefie kibica angielskiego
Fetowano pogrom klubu panamskiego
Eksplozja szału i radości
Ogarnęła chyba wszystkich gości
Nie ominęło to dwudziestopiętrowego ,, KUBAŃ ” – a
Który drżał od gromkiego śpiewania
Warto odnotować , jak trzykołowe rowery
Pędziły po zakątkach Riwiery
W tych warunkach ten środek lokomocji
Jest w życiu bardzo pomocny- 8 -
Z mola , na wysokości , gdzie jest pasaż modny
Do Nessebaru kursuje tramwaj wodny
A liczne przybrzeżne alejki
Chyba są darem jakiejś dobrodziejki
I obok tej promenady nasze autokary
Zawiozły nas groblą , w ten zakątek stary
Miejscowość na półwyspie jest ukryta
Z bogactwem niezwykłym , wręcz niesamowita
Ruiny murów które tu pozostały
To one pierwsze nas powitały
Oraz ten antyczny świat
Który tu istnieje od trzech tysiecy lat
Najbardziej charakterystyczne to budowle sakralne
Które w swej architekturze są niepowtarzalne
Kiedyś tu czterdzieści cerkwi funkcjonowało
A w chwili obecnej tylko dziesięć pozostało
Cerkiew Chrystusa Pantokratora ze znanymi znakami
Opasła na gzymsie licznymi swastykami
Które szczęście symbolizowały
I wszystkim wiernym o tym syganlizowały
Obiekty są różne i bardzo małe
Z prywatnych domów powstałe
Liczne zawirowania historyczne przetrwały
I do dnia dzisiejszego dobrze się zachowały
Ruiny cerkwi św. Zofii są bardzo akustyczne
A przekazy słowne są prawie magiczne
Gdy już cała grupa się zebrała
To dla Janów , sto lat odśpiewała
Starówka starego miasta
Do wyjątkowej rangi wyrasta
Przez te wąskie i kolorowe uliczki
Wyjąkowe domy i liczne kapliczki
Nessebar przez swoją lokalizację
Uwzględniający architektoniczną degustację
Stał się perełką niesychaną
Przez turystów licznie odwiedzaną
Podczas pobytu w Słonecznym Brzegu , były dwa wypady
Dla chętnych z naszej gromady
Do Stambułu , byłej stolicy Imperium Osmańskiego
Oraz w okolicy naszego miasta bałkańskiego

Ostatni dzień
Zaraz po naszym wspólnym śniadaniu
Znów byliśmy przy rezydentce i jej władaniu
Za chwilę odbył się transfer całej grupy na lotnisko
Do Burgas , gdzie było bardzo blisko
Ogrom ludzie na głównej hali
Oczekiwał , aż wskazana linia ich odprawi
A wylot z godzinnym opóźnieniem
Zakończyl pobyt ogólnym rozrzewnieniem
Na bieżąco , na monitorze , przelot był przekazywany
I z żadnej strony nie został zachwiany
Nad Karpatami turbolencje zapowiadane
W ten lot były wkalkulowane
Po dwóch godzinach naszego lotu
Doczekaliśmy się szczęśliwego powrotu
W nagrodę gromkie brawa się posypały
Za które podziękował nam personel cały
W Szymanach telewizja ,,Kopernik ” już czekała
I z pierwszej ręki , relacji oczekiwała
Bo ten turnus nad Morze Czarne
Uruchomił z Mazur , loty regularne

***

Co z tej wycieczki zapamiętałem
Na ten papier to przelałem
A po latach , jak się człowiek tak rozmarzy
To wspomnieniami , powróci do naszych wojaży

Kontakt z nami

Zachęcamy Państwa do bezpośredniego kontaktu z naszymi doradcami.
Wypełnijcie formularz, wyślijcie go do nas, odpowiemy na każde Państwa pytanie i wątpliwości!